Ping-pong wrócił z przytupem - Bielsko-Biała ma już nowych liderów

Ping-pong wrócił z przytupem - Bielsko-Biała ma już nowych liderów

FOT. BBOSIR

W hali OSR Victoria znów zrobiło się ciasno od stołów, szybkich wymian i sportowej koncentracji 🏓. W sobotę i niedzielę rozegrano drugi turniej z cyklu Grand Prix Miasta Bielska-Białej w tenisie stołowym, a na listach startowych pojawiło się blisko 145 zawodników z Bielska-Białej, Cieszyna , Wadowic , Krakowa i Jaworzna.

  • II Grand Prix Miasta Bielska-Białej pokazało, że przy stołach wciąż jest sporo ognia
  • Młodzi i doświadczeni rozpisali własne podiumy
  • Październikowy turniej już czeka na następny ruch

II Grand Prix Miasta Bielska-Białej pokazało, że przy stołach wciąż jest sporo ognia

To był turniej, w którym młodość spotkała się z doświadczeniem bez żadnych taryf ulgowych. Rywalizacja toczyła się w kilku kategoriach wiekowych - od żaków i młodzików po juniorów, a dzień później także w open i weteranach.

W sobotniej części najmocniej wybrzmiały nazwiska Piotra Sergiejuka i Kornelii Toporek. Sergiejuk wygrał wśród żaków, a później dołożył jeszcze drugie miejsce w młodzikach. Toporek poszła jeszcze dalej - była najlepsza zarówno w kategorii żaczek, jak i młodziczek.

Młodzi i doświadczeni rozpisali własne podiumy

Wśród chłopców i dziewcząt również nie brakowało dubletów i mocnych wejść na podium. Karol Kondel wygrał wśród kadetów, Marcel Woźniak był najlepszy w juniorach, a Natalia Nowak triumfowała w juniorkach. Maja Hacaś wygrała kategorię kadetek, a Natalia Wójcik zapisała na swoim koncie wysokie lokaty w dwóch grupach.

Po niedzieli lista zwycięzców zrobiła się jeszcze bardziej różnorodna. W open najlepszy był Tomasz Holcman, przed Jerzym Ihasem i Robertem Rupą. Holcman dorzucił potem jeszcze wygraną w kategorii 40+, Ihas sięgnął po zwycięstwo w 50+, Rupa po tytuł w 60+, a w 70+ triumfował Henryk Pietrzak.

Październikowy turniej już czeka na następny ruch

Kolejny turniej z cyklu Grand Prix zaplanowano na październik. To dobra wiadomość dla tych, którzy lubią sport bez nadęcia - za to z tempem, emocją i lokalnym charakterem, którego przy stołach w Victoria nie zabrakło ani na moment 🙂

na podstawie: BBOSIR.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (BBOSIR). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.