Srebrny hattrick Tomasiaka – duet Tomasiak i Wąsek przywieźli medal z Predazzo

2 min czytania
Srebrny hattrick Tomasiaka – duet Tomasiak i Wąsek przywieźli medal z Predazzo

FOT. Urząd Miejski w Bielsku-Białej

Na skoczni w Predazzo panował chaos pogodowy, a mimo to z Beskidów przyszła radosna niespodzianka – zaledwie kilometry od domu kibice z Bielska–Białej mogli świętować kolejny olimpijski krążek. Na oczach świata duet naszych skoczków wytrzymał jazdę bez trzymanki i wrócił z medalem.

  • Z Predazzo na podium – dramatyczny konkurs duetów podczas Zimowych Igrzysk
  • Bielsko–Biała świętuje – hattrick młodego skoczka

Z Predazzo na podium – dramatyczny konkurs duetów podczas Zimowych Igrzysk

Zawody w ramach Zimowych Igrzysk Olimpijskich Mediolan–Cortina 2026 zamieniły się w serię gwałtownych zwrotów akcji. Po pierwszej rundzie polski duet był na trzeciej pozycji, ale w drugiej odsłonie obaj oddali skoki, które przesunęły ich w górę tabeli: Paweł Wąsek – 129,5 m, Kacper Tomasiak – 135,5 m. Te próby dały Polakom awans na drugie miejsce, choć do prowadzących Austriaków brakowało wyraźnie.

Potem przyszła burza – dosłownie. Silne podmuchy wiatru i intensywny śnieg sparaliżowały rywalizację. Wąsek musiał czekać prawie 10 minut przykryty kocem przy rozbiegu, a kiedy jury wznowiło konkurs, organizatorzy podjęli decyzję o puśceniu zawodnika bez przedskoczka. W efekcie tor był zasypany, prędkość na progu spadła i skok nie wypadł korzystnie. Potem pogoda jeszcze bardziej skomplikowała sytuację i ostatecznie jury przerwało konkurs.

W końcowej klasyfikacji:

  • Austria568,7 pkt – złoty medal
  • Polska (Kacper Tomasiak i Paweł Wąsek)547,3 pkt – srebrny medal
  • Norwegia538 pkt – brązowy medal

Bielsko–Biała świętuje – hattrick młodego skoczka

Dla Kacpra Tomasiaka, pochodzącego z Bielska–Białej, to wyjątkowy wieczór. Do wcześniej zdobytych medali – srebra na skoczni normalnej i brązu na dużej skoczni – dołożył kolejny olimpijski krążek w konkursie duetów, co pozostawia go z trzema medalami z tych igrzysk.

Dla miasta to nie tylko kolejny wynik w tabeli. Sukces Tomasiaka i Wąska może oznaczać większe zainteresowanie skokami narciarskimi, większy napływ młodych do klubów i chwile wspólnego świętowania na osiedlach i w kawiarniach. Po sportowych emocjach pozostaje też praktyczny efekt – lokalne kluby i trenerzy zyskają argumenty przy pozyskiwaniu wsparcia, a młodzi zawodnicy wzór do naśladowania.

Dziękując za widowisko i medale, warto już teraz obserwować, jak osiągnięcia skoczków z Beskidów wpłyną na rozwój dyscypliny w regionie i na frekwencję przy skoczniach.

na podstawie: UM Bielsko-Biała.

Autor: krystian