Srebrny hattrick Tomasiaka – duet Tomasiak i Wąsek przywieźli medal z Predazzo

FOT. Urząd Miejski w Bielsku-Białej
Na skoczni w Predazzo panował chaos pogodowy, a mimo to z Beskidów przyszła radosna niespodzianka – zaledwie kilometry od domu kibice z Bielska–Białej mogli świętować kolejny olimpijski krążek. Na oczach świata duet naszych skoczków wytrzymał jazdę bez trzymanki i wrócił z medalem.
- Z Predazzo na podium – dramatyczny konkurs duetów podczas Zimowych Igrzysk
- Bielsko–Biała świętuje – hattrick młodego skoczka
Z Predazzo na podium – dramatyczny konkurs duetów podczas Zimowych Igrzysk
Zawody w ramach Zimowych Igrzysk Olimpijskich Mediolan–Cortina 2026 zamieniły się w serię gwałtownych zwrotów akcji. Po pierwszej rundzie polski duet był na trzeciej pozycji, ale w drugiej odsłonie obaj oddali skoki, które przesunęły ich w górę tabeli: Paweł Wąsek – 129,5 m, Kacper Tomasiak – 135,5 m. Te próby dały Polakom awans na drugie miejsce, choć do prowadzących Austriaków brakowało wyraźnie.
Potem przyszła burza – dosłownie. Silne podmuchy wiatru i intensywny śnieg sparaliżowały rywalizację. Wąsek musiał czekać prawie 10 minut przykryty kocem przy rozbiegu, a kiedy jury wznowiło konkurs, organizatorzy podjęli decyzję o puśceniu zawodnika bez przedskoczka. W efekcie tor był zasypany, prędkość na progu spadła i skok nie wypadł korzystnie. Potem pogoda jeszcze bardziej skomplikowała sytuację i ostatecznie jury przerwało konkurs.
W końcowej klasyfikacji:
- Austria – 568,7 pkt – złoty medal
- Polska (Kacper Tomasiak i Paweł Wąsek) – 547,3 pkt – srebrny medal
- Norwegia – 538 pkt – brązowy medal
Bielsko–Biała świętuje – hattrick młodego skoczka
Dla Kacpra Tomasiaka, pochodzącego z Bielska–Białej, to wyjątkowy wieczór. Do wcześniej zdobytych medali – srebra na skoczni normalnej i brązu na dużej skoczni – dołożył kolejny olimpijski krążek w konkursie duetów, co pozostawia go z trzema medalami z tych igrzysk.
Dla miasta to nie tylko kolejny wynik w tabeli. Sukces Tomasiaka i Wąska może oznaczać większe zainteresowanie skokami narciarskimi, większy napływ młodych do klubów i chwile wspólnego świętowania na osiedlach i w kawiarniach. Po sportowych emocjach pozostaje też praktyczny efekt – lokalne kluby i trenerzy zyskają argumenty przy pozyskiwaniu wsparcia, a młodzi zawodnicy wzór do naśladowania.
Dziękując za widowisko i medale, warto już teraz obserwować, jak osiągnięcia skoczków z Beskidów wpłyną na rozwój dyscypliny w regionie i na frekwencję przy skoczniach.
na podstawie: UM Bielsko-Biała.
Autor: krystian

