[PIŁKA NOŻNA] Warta Poznań – Rekord Bielsko-Biała 1:1 w Betclic 2. liga – kolejka 22

3 min czytania
[PIŁKA NOŻNA] Warta Poznań – Rekord Bielsko-Biała 1:1 w Betclic 2. liga – kolejka 22

Warta Poznań – Rekord Bielsko-Biała 1:1 (HT: 0:0). Jako goście z Bielska-Białej przyjechaliśmy na Stadion przy Drodze Dębińskiej i wracamy do domu z jednym punktem, który w sytuacji, w jakiej znajduje się Rekord, smakuje jak mały sukces.

Mecz od początku miał napięty, taktyczny charakter. Warta – solidna w tabeli, na trzecim miejscu z 40 punktami – kontrolowała terytorium, ale to nasza drużyna, sklasyfikowana na 14. miejscu z 25 punktami, potwierdziła, że nie przyjechała do Poznania jedynie się bronić. Dla Rekordu spotkanie miało dodatkowy ciężar znaczenia – pierwszy w historii klubu wyjazd do Poznania i premierowe spotkanie pod wodzą Piotra Tworka, który jeszcze niedawno był w Wartę związany znacznie szerzej niż jako przeciwnik. Tworek, który wprowadzał Wartę do wyższych lig dwadzieścia kilka lat temu, szybko pokazał, że potrafi wpłynąć na charakter zespołu – w poprzedniej kolejce przecież Rekord wygrał 1:0 z Sokołem Kleczew.

Pierwsza połowa zakończyła się bez bramek, choć emocji nie brakowało. Żółta kartka K. Kumocha już w 13. minucie postawiła nas przed szybkim zadaniem zapanowania nad nerwami, a w 36. minucie L. Poznański ukarany został kartką dla rywali. Obie ekipy grały uważnie, ostrożnie, spodziewając się, że najmniejszy błąd może zdecydować o losach spotkania.

Gol D. Świderskiego zamroził stadion

Tuż po przerwie nastąpiło rozstrzygnięcie – w 48. minucie D. Świderski wpisał się na listę strzelców i dał prowadzenie Rekordowi. To trafienie pokazało, że bielszczanie potrafią wykorzystać swoje szanse nawet na trudnym terenie. Dla nas, jako kibiców z Bielska-Białej, był to moment podwójnej dumy – nie tylko za gola, ale też za charakter, z jakim zespół przystąpił do gry na obcym stadionie. Gospodarze zaczęli dążyć do wyrównania, a domowe trybuny podkręcały tempo.

Warta odpowiedziała serią zmian i zwiększeniem intensywności pressingu. W 57. minucie trener gospodarzy wprowadził trzy zmiany równocześnie, a kolejna korekta nastąpiła w 61. minucie. U nas trener Tworek też reagował – od 64. minuty zaczęły pojawiać się świeże nogi, co miało znaczenie zwłaszcza w środkowej fazie drugiej odsłony.

Remis dzięki Wojcinowiczowi i nerwowa końcówka

Wyrównanie padło w 75. minucie – T. Wojcinowicz znalazł sposób na sforsowanie obrony Rekordu i doprowadził do remisu. Radość Warty była natychmiastowa, ale i my szybko zareagowaliśmy, bo remis był dla nas jak zdobycz punktowa niezbędna w walce o utrzymanie. Kilka minut wcześniej jeszcze zmiany przeprowadzone przez Rekord objęły też ściągnięcie autora gola D. Świderskiego – klasyczny ruch trenera, który liczył na świeżość i utrzymanie tempa w końcówce.

W ostatnich fragmentach meczu toczyła się gra na styku – w 72. minucie P. Kusztal z Wartą ujrzał żółtą kartkę, a obie drużyny starały się znaleźć decydujące uderzenie. W 90. minucie trenerzy dokonali ostatnich korekt personalnych, ale rezultat nie uległ już zmianie. Remis 1:1 oznaczał sprawiedliwy, choć dla każdej z drużyn o innym ciężarze, punkt.

Dla Rekordu ten jeden punkt ma wymiar praktyczny i psychologiczny. Drużyna z Bielska-Białej wciąż znajduje się w strefie walki o utrzymanie, a każde wyjazdowe oczko w tej fazie sezonu może okazać się bezcenne. Dla Warty remis to korekta i przestroga – utrzymanie miejsca w górnej części tabeli wcale nie przyjdzie samo.

Po meczu w Poznaniu przed nami szybki przegląd terminarza: już za kilka dni Rekord zagra u siebie z Unią Skierniewice, a tydzień później czekają nas kolejne ciężkie przeprawy w II lidze – każdy punkt będzie na wagę złota. Gospodarze z kolei pojadą do Jastrzębia w kolejnym występie ligowym.

Na koniec słowo o atmosferze – jako goście z Bielska-Białej czuliśmy, że drużyna zostawiła na boisku serce. Remis na takim terenie i w takiej sytuacji to wynik, który może podnieść morale przed decydującą fazą sezonu.

Warta PoznańStatystykaRekord Bielsko-Biała
1Gole1

Autor: redakcja sportowa bielskonews.pl